Sztuka pokochania siebie

Co łączy dwóch dżentelmenów, z którymi wybraliśmy się do galerii malarstwa i rzeźby? Obaj są lekarzami. Ale nie tylko – to pasjonaci estetyki, koneserzy sztuki i wielbiciele piękna, harmonii i uśmiechu. Obaj mają możliwość realizowania pasji na co dzień w swoich zawodach: implantologa i chirurga plastycznego. Niedawno połączyli siły i doświadczenie, by wspólnie kreować w Katowicach harmonijne uśmiechy, piękne twarze i zgrabne ciała

Rozmawia: Bartłomiej Wnuk
Zdjęcia: Paweł Szałankiewicz

Dr n. med. Mariusz Duda
Specjalista chirurg stomatolog, implantolog, profesor wizytujący SSU, międzynarodowy egzaminator z implantologii, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego PSI, wiceprezydent ICOI – International Congress of Oral Implantologists na Polskę.

Dr n. med. Christoffer Ingves
Specjalista chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej, profesor wizytujący ZSMU, specjalizacja na University of Copenhagen i Harvard University of Boston, Massachusetts, wieloletnia praca w klinikach w Danii i Szwecji, znany z programu „Życie bez wstydu” w TVN Style (2016-2019).

Duda Clinic i Ingves Clinic – partnerstwo specjalistów dla ideału piękna
Połączenie Duda Clinic i Ingves Clinic to doświadczenie i pasja w nowej, atrakcyjnej formie: Klinika Chirurgii Plastycznej, Klinika Implantologii Stomatologicznej, Klinika Medycyny i Sto- matologii Estetycznej w jednym, prestiżowym miejscu. To połączenie sił dla harmonijnego kreowania pięknego uśmiechu, pięknej twarzy i pięknego ciała.

PLACE: Ideał piękna zmieniał się w ciągu wieków. Artyści poprzez malarstwo czy rzeźbę dają nam szansę na retrospektywne spojrzenie i konstatację, że nie tylko kobieta zmienną jest, ale zmienne jest także nasze spojrzenie na piękno.

Dr Christoffer Ingves: Warto przeczytać „Historię piękna” i „Historię brzydoty” Umberto Eco, żeby zrozumieć, jak zmieniały się kanony wyglądu. Ideałem była Wenus z Milo, mieliśmy erę rubensowskich kształtów, zmysły rozpalała Marylin Monroe. A współczesnych zachwyca na Instagramie m.in. Kim Kardashian.

Dr Mariusz Duda: Zmieniał się również ideał uśmiechu. Od zagadkowego sfumato, niby-uśmiechu Mony Lisy, która w ogóle nie pokazuje zębów czy uśmiechu okładkowej „Cyganki” pędzla Kislinga, poprzez szeroko  roześmianego Johna Kennedy’ego, który staje się ikoną stylu, do promiennego uśmiechu Julii Roberts, prezentującej z dumą śnieżnobiałe zęby.

Jak bardzo subiektywny jest idealny wygląd? Albo raczej: jak wielu ludzi cierpi z powodu swojego wyglądu?

Dr Mariusz Duda: Coraz więcej. Jedni cierpią z powodu obiektywnego defektu, inni – bo nie realizują jakiegoś wymyślonego, wymarzonego ideału. Jednym i drugim możemy pomóc.

Skupmy się na tych pierwszych.

Dr Mariusz Duda: Bywa, że przychodzą do mnie pacjenci, którzy w wyniku silnego kompleksu przestali się uśmiechać. W efekcie, mięśnie ich ust i twarzy są ukształtowane zupełnie inaczej niż u śmiejących się często, a wszelkie próby uśmiechu kończą się na lekkim grymasie z zaciśniętymi zębami. Po leczeniu taka twarz zmienia się nie do poznania. Niejednokrotnie mieliśmy sytuacje, kiedy pacjenci płakali, widząc po raz pierwszy efekt transformacji. Pamiętam kobietę – wachlarzowato wystające zęby, nikt nie chciał podjąć się leczenia ortodontycznego lub protetycznego, a ja te zęby oszlifowałem oraz założyłem korony i mosty w całym łuku zębowym. Pacjentka rozpłakała się ze szczęścia przez lustrem, a kilka lat później wróciła – uśmiechnięta, elegancka, bez kompleksów.

Historia niczym z reality show. Życie często pisze takie scenariusze?

Dr Christoffer Ingves: Odpowiem, przytaczając kolejną historię. Młoda dziewczyna, 2-3 dni po 18. urodzinach pojawia się w mojej klinice z ojcem. Brak piersi, całkowity ostracyzm i wykluczenie w środowisku, w historii choroby próba samobójcza. Kiedy obudziła się po operacji i złapała za opatrunek, momentalnie zaniosła się płaczem. W jednej chwili zniknął kompleks całego życia!

A wydawałoby się, że chirurg plastyczny realizuje kaprysy bogatych pań i daleko mu do medycyny przez duże „M”.

Dr Christoffer Ingves: Nic bardziej mylnego. Na co dzień mam do czynienia z prawdziwymi ludzkimi dramatami. Bo jak inaczej nazwać historię kobiet, które całe życie spędzają w ukryciu. Żyją w małżeństwie z kilku-, kilkunastoletnim stażem, a nigdy nie pokazały się mężowi nago. Proszę sobie wyobrazić, jak wielkie to obciążenie dla ich psychiki. Ten dramat przybiera też inne oblicze. Zdarza się, że pacjentki po operacji, pozbawione kompleksów zmieniają swoje życie o 180 stopni. Zmieniają kompletnie sposób ubierania się, samochody, kończą dotychczasowe związki. Pewne siebie, uśmiechnięte i seksowne zaczynają szukać w życiu tego, o czym do tej pory nawet nie śmiały marzyć.

Jedni cierpią z powodu obiektywnego defektu, inni – bo nie realizują jakiegoś wymyślonego, wymarzonego ideału. Jednym i drugim możemy pomóc

Ostatecznie chodzi właśnie o ten uśmiech, zadowolenie z siebie?

Dr Mariusz Duda: Większość osób, które często się śmieją, jest bardziej zadowolona ze swojego wyglądu. Zdecydowanie śmiejący się są także postrzegani jako bardziej atrakcyjni przez ich otoczenie. Stare chińskie powiedzenie mówi, że jeśli się nie uśmiechasz, nie możesz otworzyć sklepu. Rzeczywiście, uśmiech i pogodne usposobienie pomagają w biznesie.

To zdumiewające, ale sposób, w jaki się uśmiechamy, decyduje o naszym powodzeniu życiowym. Psychologowie przeanalizowali fotografie pamiątkowe absolwentów kilku amerykańskich college’ów, identyfikując na fotografii studentów o szczerym, spontanicznym uśmiechu i próbując w oparciu o fotografię przewidzieć ich przyszłe losy. I wiedzą panowie, co się okazało, gdy po wielu latach badacze skontaktowali się z absolwentami?

Dr Mariusz Duda: Okazało się, że zazwyczaj studenci szczerze uśmiechnięci byli bardziej zadowoleni ze swojego małżeństwa, czuli się bardziej usatysfakcjonowani własnym życiem i odnosili większe sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym? To naukowo udowodnione, że osoby szczęśliwe, uśmiechające się szczerze i spontanicznie mają przed sobą lepsze perspektywy. Badania dowodzą, że im więcej się uśmiechamy, tym bardziej pozytywnie ludzie na nas reagują. Dobre samopoczucie i szczery uśmiech jest zaraźliwy i wpływa pozytywnie na nasz wizerunek.

Cały szkopuł w tym, żeby szczerze pokochać siebie? A co jeśli problem nie wynika z defektu, który jest faktem obiektywnym?

Dr Christoffer Ingves: 70 proc. zabiegów w klinikach chi- rurgii plastycznej wykonywanych na całym świecie stanowią operacje piersi; proszę więc pozwolić, że powiem na tym przykładzie. 10 proc. kobiet ma obiektywnie za małe piersi (lub nie ma ich wcale), 10 proc. za duże, a 80 proc. mieści się w normie. I właśnie w tej normie jest kolejne 10 proc. kobiet, które są najżywiej zainteresowane moimi usługami.

Na co dzień mam do czynienia z prawdziwymi ludzkimi dramatami. Bo jak inaczej nazwać historię kobiet, które całe życie spędzają w ukryciu. Żyją w małżeństwie z kilku-, kilkunastoletnim stażem, a nigdy nie pokazały się mężowi nago

Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie amerykańskich chirurgów plastycznych, jeszcze kilka lat temu kanony piękna ustalał świat modelingu, Hollywood i ogólnie pojęty show-biznes. Teraz coraz więcej inspiracji do poprawiania siebie pochodzi z Instagrama. Co najczęściej korygują panie, a co panowie?

Dr Christoffer Ingves: Zabiegi u panów to zwykle liposukcja, zmniejszenie przerostu gruczołu piersiowego czy też korekta nosa lub powiek. I przede wszystkim konkretne podejście: mężczyzna wchodzi do gabinetu i mówi: „Chcę sobie zrobić to i to, kiedy ma pan czas?”. A kobiety? Zacznijmy od tego, że dzielą się na kilka grup. Najmłodsze próbują wyglądać tak samo: „Moja koleżanka zrobiła sobie piersi, więc ja też chciałabym takie same. Albo najlepiej większe!”. Kolejna grupa, to kobiety, które mają za sobą poród i zamierzają naprawić skutki ciąży. Następne są panie po czterdziestce, które znowu chciałyby założyć bikini, a operacja przepukliny mięśniowej i brzucha ponownie im na to pozwala. Są też panie w wieku senioralnym, które dość późno zauważyły naturalne efekty starzenia. Zwykle scenariusz jest taki: pani poznaje pana i chce być dla niego bardziej atrakcyjna. Najstarsza pacjentka, która zgłosiła się do mnie na zabieg operacyjny piersi miała 83 lata – właśnie poznała 79-letniego pana i chciała wyglądać na tyle lat, na ile się czuje. Pragnienie bycia atrakcyjnym dla płci przeciwnej dotyczy oczywiście również mężczyzn.

Wszystko to naturalne potrzeby. A co w sytuacji, kiedy pacjentka chce, dajmy na to, nienaturalnie wydatnych ust?

Dr Christoffer Ingves: To nie jest sklep warzywny, gdzie klient prosi o worek ziemniaków i taki worek dostaje. Nigdy nie pozwoliłem pacjentce zrobić z siebie karykatury. W takiej sytuacji tłumaczę, że gdy kupujemy buty, to na wymiar, a nie za duże lub za małe.

Nigdy nie pozwoliłem pacjentce zrobić z siebie karykatury. Gdy kupujemy buty, to na wymiar, a nie za duże lub za małe

Działa?

Dr Christoffer Ingves: Nikogo nie oszpeciłem. A czy pacjentki trafiają gdzieś indziej i realizują swoją wizję z lekarzem pozbawionym asertywności? Nie wiem. Prawdziwy lub wydumany defekt wyglądu to wielokrotnie przyczyna kompleksów, w skrajnych przypadkach prowadzi do prób samobójczych. Choć wydawałoby się, że nasza specjalność to piękne biusty, nosy czy uśmiechy, to jednak na co dzień leczymy również duszę i niejednokrotnie dajemy po prostu szansę na lepsze życie.

Dr Mariusz Duda: Ostatecznie chodzi akceptację, wiarę w siebie. O uśmiech, a nie to, żeby być przedmiotem żartów. Chodzi o to, aby ludzie pokochali siebie na nowo ale nie swoim własnym kosztem.

Sesja w Villi la Fleur
Sesja zdjęciowa Mariusza Dudy i Christoffera Ingvesa powstawała w ich nowej klinice w Katowicach, ale także w Villi la Fleur – wyjątkowym miejscu na mapie polskiego muzealnictwa. Fundamentem zbiorów prywatnego muzeum jest twórczość polskich i żydowskich artystów kojarzonych z École de Paris. Zarówno budynek muzealny w obecnym kształcie, jak i zakres zbiorów w nim prezentowanych stanowią wynik wieloletniej kolekcjonerskiej pasji Marka Roeflera, któremu dziękujemy za udostępnienie przestrzeni Villi la Fleur do zdjęć. Muzeum w Konstancinie-Jeziornie jest otwarte dla zwiedzających w każdą pierwszą i ostatnią sobotę miesiąca w godz. 10-16. Szczegóły: www.villalafleur.com