Sopot wraca do wód

W tegorocznym filmie promocyjnym Sopotu, miasto po raz pierwszy nie pochwaliło się molem i „Monciakiem”. O zmianie wizerunku Sopotu – z kurortu dla mas na stylowe uzdrowisko o przedwojennych tradycjach – rozmawiamy z Magdaleną Czażyńską-Jachim, wiceprezydent Sopotu 

ROZMAWIA: Dorota Filosek
ZDJĘCIA: Bartłomiej Zylla

MAGDALENA CZAŻYŃSKA–JACHIM
Wiceprezydent Sopotu odpowiedzialna m.in. za promocję, turystykę i komunikację z mieszkańcami. Wcześniej wieloletnia szefowa Biura Promocji i Komunikacji Społecznej sopockiego Urzędu Miasta.

PLACE: Sopot wraca do wód? 

Magdalena Czażyńska-Jachim: Można tak powiedzieć, bo budujemy turystykę zrównoważoną, całoroczną, opartą na uzdrowisku, ale też na kulturze, biznesie i rekreacji. To najlepsze remedium na sezonowość, które opisaliśmy już w strategii miasta z 1997 roku. W strefie uzdrowiskowej A, gdzie powstało m.in. SOPOTORIUM wprowadziliśmy obowiązek rozszerzenia strefy spa i zależy nam, aby ta część miasta, na południe od molo, miała czysto uzdrowiskowy charakter. 

Uzdrowiskowy potencjał Sopotu dostrzegł już przybyły tu w 1808 r. Jean Georges Haffner, ale formalny status uzdrowiska miasto uzyskało dopiero w 1999 roku. Co to zmieniło? 

Dzięki statusowi uzdrowiska wizerunek miasta zaczął szybko się zmieniać. Wcześniej nie był on najlepszy z uwagi na kiepski stan środowiska naturalnego. Dzisiaj mamy uporządkowaną przestrzeń publiczną, mnóstwo terenów zielonych i powietrze będące jednym z najczystszych w kraju. 

Formalny status uzdrowiska to też chyba spory prestiż? 

Miejscowości uzdrowiskowej łatwiej o inwestorów, którzy wybudują luksusowe hotele spa, dzięki którym miasto będzie żyć przez cały rok, a nie apartamenty, które przez większość czasu będą straszyć pustymi oknami. 

W te wakacje miasto pokazało nowy film promocyjny i próżno w nim szukać np. mola. 

To pierwszy spot Sopotu, w którym nie pokazaliśmy nie tylko mola, ale i „Monciaka”. To zmiana, którą częściowo wymusiła pandemia, ale nie byłoby jej, gdybyśmy nie mogli zacząć odcinać kuponów od czystego powietrza, terenów zielonych, solanki. Tego, że kojarzymy się ze zdrowiem. Nowy spot jest zapisem rodzinnych wakacji w Sopocie. Kamera podąża za bohaterami, którzy spędzają czas na rowerach, grają w piłkę na plaży, ćwiczą jogę nad morzem czy relaksują się w strefie Lasy Opery Leśnej podczas klimatycznego koncertu. A wszystko to z lekkim przymrużeniem oka. 

Ten sezon jest wyjątkowy pod wieloma względami… 

Nigdy nie staliśmy przed takimi wyzwaniami, jak teraz. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze i dlatego przypominamy w tej kampanii, że Sopot to także piękne lasy, hipodrom, kilometry ścieżek rowerowych, błonia czy parki. Zachęcamy do spędzania wolnego czasu aktywnie i właśnie w plenerach. Wypoczynek w Sopocie jest bezpieczny, jesteśmy gotowi, otwarci i mamy kompleksową ofertę dla odwiedzających nas gości. Korzystając z okazji, zachęcamy do odkrywania Sopotu na nowo, do odwiedzenia mniej oczywistych, ale wyjątkowych miejsc na mapie miasta, do aktywnego wypoczynku na wodzie i łonie natury oraz do korzystania z wszystkich walorów, jakie oferuje nasze uzdrowisko.