Malediwy jakich nie znacie

Choć Malediwy od 865 lat są krajem islamskim i każdy obywatel Malediwów jest muzułmaninem, niewielu turystów odwiedzających ten zakątek świata ma szansę się o tym przekonać. Nurkując z rekinami-młotami, wygrzewając się na białych plażach odległych atoli i smakując wino w odciętych od świata resortach, nie da się w pełni poznać Malediwów. A rajskie wyspy mają też drugie – niezwykle ciekawe – oblicze.

Tekst i zdjęcia: Bartłomiej Wnuk

Stolica Malediwów nie jest porośnięta palmami. Nie można tu wylegiwać się w bikini na piaszczystej plaży. Dlaczego? Male ma jedną – w dodatku sztuczną – plażę, a korzystają z niej co najwyżej ubrane w burkini sunnitki.

Trudno tu o błogi spokój – najmniejsza stolica świata jest jednocześnie jednym z najgęściej zaludnionych miast naszego globu i – choć można ją przemierzyć spacerem w ciągu kilkunastu minut – nad spacery mieszkańcy przedkładają jazdę motocyklem.

Nad zatłoczonym i zakorkowanym miastem góruje złota kopuła meczetu, który jest równocześnie siedzibą Ministerstwa ds. Islamu.

Nieopodal meczetu znajduje się siedziba Sądu Najwyższego. To stąd w lutym ubiegłego roku wojsko i policja wyprowadziły dwóch sędziów, którzy – ku niezadowoleniu urzędującego prezydenta – zdecydowali się wypuścić z więzienia przywódców opozycji. I tak ówczesny prezydent Abdullah Yameen Abdul Gayoom wprowadził na rajskich wyspach stan wyjątkowy, wywołując poruszenie u touroperatorów na całym świecie.

Wysypisko śmieci na Malediwach znajduje się na wyspie Thilafushi. Mieszkańcy wysepek próbują sobie jednak radzić z nadmiarem odpadów… paląc śmieci

 

Największe więzienie kraju, w którym piasek jest tak biały jak uśmiechy mieszkańców, znajduje się nieopodal stolicy w Atolu Kaafu, na Maafushi. Tutaj więziony był m.in. Mohamed Nasheed, były prezydent kraju. Tutaj też, zdaniem Amnesty International, torturowano więźniów politycznych.

Rozsiane kilkadziesiąt kilometrów od stolicy wysepki, gdzie mieszkają obywatele Malediwów, powoli otwierają się na turystów. Ci zaś mają szansę przyjrzeć się Malediwom takim, jakie są: poza kurortami, w sennych miasteczkach, gdzie na ulicach bawią się dzieci, muezin nawołuje do modlitwy, kobiety słuchają kazań immamów a mężczyźni przy faloodzie z zapartym tchem śledzą kolejne rozgrywki Premier League.