Jedziemy do wód!

O tym, że Sopot jest miejscem, do którego warto przyjechać, by zadbać o swoje zdrowie, wiadomo od ponad 200 lat, kiedy w małej rybackiej wiosce powstał pierwszy Warmbad, czyli Zakład Kąpielowy. Kuracjusze z poprzednich stuleci mówili o takich podróżach: jedziemy do wód! 

TEKST: Bartłomiej Wnuk
ZDJĘCIA: Fotografie Sopotu z lat 20. i 30. XX w. ze zbiorów Muzeum Sopotu

Zabiegi dla podkreślenia statusu społecznego 

Podróżowanie w ogóle, a w szczególności podróżowanie „do wód” w XIX wieku i na początku XX było przywilejem elity, dla której picie wody czy zanurzanie w niej ciała stanowiło wyraz ostentacyjnej konsumpcji. Bardziej niż o zdrowie chodziło o podkreślenie statusu społecznego. Podróż do wód jawiła się jako kolejna praktyka społeczna tworząca dystans między elitami a masami. 

Fotografie Sopotu z lat 20. i 30. XX w. ze zbiorów Muzeum Sopotu 

W trosce o zdrowie i status społeczny

O tym, że Sopot jest idealnym miejscem, by zadbać o swoje zdrowie i… status społeczny, wiadomo od ponad 200 lat. W 1819 r. Karl Christoph Wagner, właściciel ziemi w pasie nadbrzeżnym, zbudował niewielki zakład kąpielowy z dwoma kabinami, jednak nie udało mu się rozszerzyć swojej działalności. Dopiero w 1823 r. za sprawą Zakładu Kąpielowego dr. Jeana George’a Haffnera, lekarza armii napoleońskiej Sopot stał się prawdziwym kurortem. 

Pierwsi Polacy w sopockim uzdrowisku 

W połowie XIX wieku liczba turystów w Sopocie zaczęła przekraczać tysiąc rocznie. To też czas, kiedy w miejscowości zaczęli się pojawiać pierwsi Polacy, głównie z Warszawy. Znane są relacje z podróży do Sopotu m.in. Henryka Sienkiewicza czy Józefa Ignacego Kraszewskiego. Na rozwój Sopotu ogromny wpływ miała doprowadzona w latach 70. XIX wieku kolej żelazna. 

Najładniejsze kostiumy kąpielowe? Oczywiście warszawianki!


Adolf Nowaczyński, krytyk i pisarz tak opisywał spolonizowany Sopot w 1910 roku
W lokalach wszyscy starali się mówić choćby kilkanaście zdań po polsku. U szykownego Wermingoffa bywały nawet w menu polskie dania. Szampana przy stołach stawiała przeważnie polska noblessa. Na kortach tenisowych towarzystwo polskie. W psich konkursach nagrody brały psiny polskie. Najładniejsze kostiumy kąpielowe, oczywiście warszawianki.

Fotografie Sopotu z lat 20. i 30. XX w. ze zbiorów Muzeum Sopotu