14-02-2014
BYTOM 
BARTŁOMIEJ WNUK 2014
FOT - ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
© ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
+48602108563
areklawry@interia.pl
www.areklawrywianiec.com

Smak wspomnień

W powieści Marcela Prousta nieocenioną rolę odgrywa magdalenka – francuskie ciastko w kształcie muszelki. Proustowska magdalenka weszła do kanonu literatury, jako przypadkowy bodziec, który przywodzi dawne chwile, o jakich na co dzień się nie rozmyśla, i których zwykle się nie pamięta. czytaj dalej

14-02-2014
BYTOM 
BARTŁOMIEJ WNUK 2014
FOT - ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
© ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
+48602108563
areklawry@interia.pl
www.areklawrywianiec.com

Rodzinny biznes

Próżno szukać w Polsce wielopokoleniowych biznesowych klanów na miarę Waltonów, Johnsonów czy Rockefellerów. Lata komunizmu przerwały naturalną ciągłość biznesowych dynastii, ale, jak wynika z raportu KPMG „Barometr firm rodzinnych” ponad połowa firm w kraju prowadzonych jest przez bliższych i dalszych członków rodziny. Na liście najbogatszych Forbesa wspólne pozycje zajmują małżeństwa, rodzeństwa oraz dzieci z rodzicami. Wygląda więc na to, że wbrew obiegowym opiniom z rodziną dobrze wychodzi się nie tylko na zdjęciu. czytaj dalej

14-02-2014
BYTOM 
BARTŁOMIEJ WNUK 2014
FOT - ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
© ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
+48602108563
areklawry@interia.pl
www.areklawrywianiec.com

Czas miasta, czas dzielnicy

Amerykański politolog, Benjamin Barber, snuł marzenia o powołaniu globalnego parlamentu burmistrzów. Twierdził, że to miasta – ze swoją kreatywnością, siecią kontaktów, pragmatyzmem, partycypacją i współpracą mieszkańców – są naturalną przestrzenią życia człowieka. Dlatego w zglobalizowanym świecie prawdziwa władza spoczywa nie w rękach państw, ale miast. Nadzieja tkwi w miejskiej demokracji. czytaj dalej

14-02-2014
BYTOM 
BARTŁOMIEJ WNUK 2014
FOT - ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
© ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
+48602108563
areklawry@interia.pl
www.areklawrywianiec.com

Hałas mas

„Ryk zgłodniałych automobili”, „huk olbrzymich tramwajów”, „galopujące po szynach lokomotywy” i „polifoniczne przypływy rewolucji”. Tak miejski hałas z lubością opisywali futuryści. I choć ich manifesty już przebrzmiały, miejski „hałas mas” – bynajmniej nie. Wręcz przeciwnie – z dekady na dekadę jego natężenie rośnie. czytaj dalej