Szkoła Pijarska

O szkole katolickiej w wydaniu zakonu Pijarów rozmawiamy z ojcem Sławomirem Dziadkiewiczem, nowym dyrektorem Szkoły Pijarów w Bażantowie.

ROZMAWIA: Bartłomiej Wnuk
ZDJĘCIA: Marcin Brzózka.

tumblr_inline_o2qpyh3dg41u1fa98_1280


Bartłomiej Wnuk: Na czym polega „katolickość” szkoły w praktyce? Na rączkach grzecznie złożonych do modlitwy?
o. Sławomir Dziadkiewicz: Niektórzy właśnie tak myślą, oczywiście główną ideą szkoły pijarskiej jest „pobożność i nauka” i te dwie sprawy traktujemy na równi (równie poważnie), co nie musi oznaczać tego, o czym pan mówi. W szkole pijarskiej przede wszystkim należy przyłożyć się do nauki i rozwijać swoje zdolności. A to wszystko w oparciu o wartości chrześcijańskie.

A więc to szkoła dla wszystkich?
Na pewno nie dla rodzin, które otwarcie wojują z Kościołem, bo każdy rodzic powierzając nam swoje dziecko, musi się zgodzić na pewne minimum, by w zamian za to dostać wysoki poziom nauczania i pełne poczucie bezpieczeństwa, że dziecko znajduje się pod najlepszą opieką.

To znaczy?
Obowiązkową modlitwę na rozpoczęcie i zakończenie każdego dnia w szkole oraz uczestnictwo dziecka we mszy świętej szkolnej (raz w tygodniu) i katechezie (w standardowym wymiarze godzin). Oczywiście dajemy dodatkowe możliwości rozwoju życia religijnego i wychodzimy z planem duszpasterskim zarówno do uczniów, jak i ich rodzin, ale priorytetem pozostaje nauka.

Skoro trzeba przyłożyć się do nauki, to pewnie są wyniki. Jak Zespół Szkół Zakonu Pijarów w Katowicach prezentuje się na tle innych placówek w mieście?
Pięć lat temu, kiedy otwieraliśmy szkołę w Katowicach mówiliśmy, że dajemy rodzicom poczucie bezpieczeństwa, odnosząc się do wyników innych szkół w Polsce, które prowadzimy w ten sam sposób. Teraz znalazło to swoje odzwierciedlenie w statystykach. Jesteśmy szkołą, której absolwenci osiągają na tyle wysokie wyniki w testach, że po zakończeniu gimnazjum mogą przebierać w ofercie szkół średnich. Tegoroczny egzamin gimnazjalny potwierdził, że jesteśmy w czołówce katowickiej oświaty i osiągamy dużo wyższe wyniki we wszystkich przedmiotach niż średnia lokalna. W przypadku języka polskiego było to niemal 20 punktów procentowych, przyrody – 27 p. proc., matematyki – ponad 33 p. proc., a angielskiego (na poziomie rozszerzonym) ponad 40 p. proc.!

Cud?
Raczej zasługa naszego systemu nauczania i świetnych nauczycieli. W ich przypadku idziemy jednak o krok dalej niż w przypadku uczniów i ich rodzin. Muszą nie tyle akceptować katolicki charakter szkoły, co utożsamiać się z jej wartościami. No i oczywiście o wiele więcej pracować niż w publicznej oświacie, bo nasza siatka godzin jest dużo szersza.

W jakim zakresie?
W zakresie wszystkich przedmiotów egzaminacyjnych, dlatego w naszym gimnazjum nie tworzymy klas profilowych, bo odnosząc to do polskich realiów, każda klasa działałaby jednocześnie w ramach wszystkich możliwych profili. Dla przykładu, ministerialna siatka godzin dla gimnazjum daje możliwość zorganizowania trzech godzin języka angielskiego i dwóch niemieckiego (można to dowolnie modyfikować). My proponujemy w standardzie pięć-sześć godzin angielskiego, czyli dwukrotnie więcej niż ministerialne wytyczne. Tak samo jest z polskim i matematyką, która jest na takim poziomie, że uczniowie ostatniej klasy gimnazjum nie mają problemu z rozwiązaniem testu maturalnego zdawanego przez absolwentów szkół średnich.

I to wszystko za „Bóg zapłać”?
Rodzice współuczestniczą w finansowaniu edukacji swoich dzieci w naszej szkole w Katowicach, ale biorąc pod uwagę rozszerzoną siatkę godzin i kółka zainteresowań, nie jest to wyższy koszt niż ten, który musieliby ponieść, zapisując dzieci na serię zajęć pozalekcyjnych. A dodatkowo oszczędzają czas (wszystkie zajęcia odbywają się w jednym miejscu) i zyskują więcej czasu na inne obowiązki, bo standardowo każde dziecko ma u nas zapewnioną opiekę od godz. 7.00 aż do 17.00.

O. Sławomir  Dziadkiewicz

Pijar, nauczyciel matematyki, wieloletni dyrektor Zespołu Szkół Pijarskich w Elblągu. Od sierpnia dyrektor ZSZP w Katowicach, gdzie funkcjonują szkoła podstawowa i gimnazjum.

tumblr_inline_o2qpx2RdeC1u1fa98_1280