14700558523

Spadkobiercy Zielonych Koni

Dorobek Zielonych Koni to kawał śląskiej architektury. Niemal w każdym mieście jest co najmniej kilka budynków zaprojektowanych przez trio: Henryk Buszko, Aleksander Franta, Jerzy Gottfried. Odejście tegoż ostatniego (zmarł 24 października), skłania do refleksji na temat kondycji śląskiej architektury. Czy wielcy architekci mają dziś godnych następców?

Tekst: Łukasz Respondek

Słynny zespół na Śląsku pojawił się w 1949 roku. Przydomek „Zielone Konie” został im nadany, gdy architekci wzięli udział w konkursie na projekt otoczenia budowanego wówczas Pałacu Kultury i Nauki. Projektanci zaproponowali rozwiązania modernistyczne, co w owych czasach wymagało nie lada odwagi. Aby odnieść się do oczekiwanego socrealizmu, w swoim projekcie umieścili konie pokryte śniedzią. Projekt został oczywiście odrzucony, ale przydomek pozostał.

Tor łyżwiarski Torkat, Teatr Ziemi Rybnickiej, osiedla: Tysiąclecia i Gwiazdy, Hala Wystaw Kapelusz, obecny Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego (były gmach Okręgowej Rady Związków Zawodowych w Katowicach) – to obiekty, które na stałe wrosły w śląską przestrzeń i są kojarzone również poza regionem. Po kilku dekadach o dorobku Zielonych Koni – mimo ocenianego tak skrajnie okresu, w którym powstawał – mówi się z szacunkiem i estymą. Czy za kilkadziesiąt lat podobne zdanie będziemy mieć na temat projektów realizowanych obecnie?

ŚWIATOWY POZIOM
– Wybitni twórcy pozostawili po sobie znamienite dzieła. Ale kolejne pokolenia kontynuują na Śląsku tradycje dobrej architektury – nie ma wątpliwości dr hab. inż. arch. Klaudiusz Fross, dziekan Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej. Jego zdaniem w ostatnich latach powstało wiele obiektów godnych najwyższej uwagi, co widać szczególnie w Katowickiej Strefie Kultury. Na jakość realizowanych obecnie na Śląsku projektów duży wpływ mają rosnące oczekiwania. – Współczesny obiekt musi być jednocześnie energooszczędny, efektywny, ekonomiczny w eksploatacji i spełniać potrzeby użytkowników. I to na Śląsku udaje się osiągnąć. Nasi architekci mają także duże poszanowanie dla środowiska i kontekstu kulturowego regionu – zaznacza prof. Fross.

DOBRA SZKOŁA
Historia „Zielonych Koni” na Śląsku jest pielęgnowana. – Czujemy się jej spadkobiercami – przyznaje Jacek Krych, wiceprezes katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. – To postacie ważne szczególnie dla architektów starszego i średniego pokolenia. To młodsze jest mniej zainteresowane nazwiskami, a bardziej konkretnymi realizacjami. Trafia do nich na pewno architektura Jerzego Gottfrieda, wybitnego architekta ale również świetnego konstruktora. Jego projekty zaskakiwały i nadal zaskakują funkcją i formą, mają to coś co nie pozostawia młodych obecnie architektów obojętnymi. Dziś taki styl jest bardzo na czasie bo budzi emocje – dodaje.

Do historii trzech wielkich architektów udaje się nawiązać. Bo Śląsk w skali kraju, w ogólnej opinii, uchodzi za region, w którym projektowanie i realizacje są na bardzo wysokim, o ile nie najwyższym poziomie. – Mamy kilku twórców klasy co najmniej europejskiej – podkreśla Krych. – Jest też cała masa zdolnych architektów, którzy starają się dobijać do tych najlepszych, a na rynku jest wiele świetnych biur, do których młodzi ludzie trafiają zaraz po studiach. Śląska szkoła architektury podobnie jak kiedyś jest dziś powściągliwa, racjonalna, ideowa i funkcjonalna. O kondycję branży w naszym regionie naprawdę nie musimy się martwić – mówi.

Przykłady nagradzanych realizacji śląskich architektów

Kanlux – Best Office Architecture
Kanlux w Radzionkowie powstał dzięki przekształceniu budynku dawnej stołówki na terenie jednostki wojskowej. Budynek zaprojektowali Łukasz Zogała i Przemo Łukasik z Medusa Group. Pod koniec października w Londynie podczas europejskiej edycji International Property Awards 2017-2018, TechPark Kanlux zdobył Grand Prix i tytuł Best Office Architecture. Podstawowym założeniem podczas projektowania tego obiektu było ujednolicenie zabudowy przez wprowadzenie ażurowego ekranu – drugiej elewacji, która wizualnie spaja obiekt, stanowi ochronę przeciwsłoneczną oraz zwiększa bezpieczeństwo użytkowników.

kanlux_img_3461lrg_web

„Przełomy” – World Building of the Year 2016
Śląscy architekci z sukcesami projektują też poza regionem. Przykład? Muzeum Centrum Dialogu „Przełomy” w Szczecinie autorstwa Roberta Koniecznego i jego pracowni KWK Promes. To właśnie dzięki temu projektowi prestiżowa nagroda World Building of the Year 2016 po raz pierwszy trafiła do Polski. Muzeum pokonało 375 konkurentów z całego świata podczas World Architecture Festival w Berlinie i zwyciężyło w kategorii Najlepszy Obiekt Kultury na świecie. Budynek godzi dwie sprzeczne tradycje: kwartału i placu. Kwartał historycznego Placu Solidarności zaznacza się w przeciwnych narożach jako wypiętrzenia posadzki. Jedno z nich mieści muzeum, drugie stanowi pagórek domykający wnętrze urbanistyczne i chroniący je przed zgiełkiem ulicy.

06_02_phot. Juliusz Sokolowski

NOSPR – Five Star Award, European Commercial Property Awards
Lista nagród, które zdobyła zaprojektowana przez Konior Studio siedziba Narodowej Orkiestry Polskiego Radia jest długa. Otwiera ją Five Star Award, European Commercial Property Awards w kategorii Public Service. Gmach NOSPR łączy się i przenika z otoczeniem. Wielowarstwowa struktura, naturalne materiały, bogactwo faktur i barw, wreszcie unikalne brzmienie – wszystko tutaj ma znaczenie. Zewnętrzną warstwę obiektu, nawiązującą do śląskiej tradycji, zbudowano z cegły. Połączenie siedmiu jej rodzajów tworzy niepowtarzalną fakturę elewacji. Sercem założenia jest sala koncertowa na 1800 słuchaczy.

14700579465