Pogromcy Zdrowych Mitów: Laktacja

Picie bawarki sprzyja laktacji, a przeziębiona mama nie powinna karmić piersią swojego dziecka? A może karmienie piersią zapobiega śmierci łóżeczkowej? O zdrowotne mity z laktacją w roli głównej zapytaliśmy mgr Klaudię Robek, położną z Centrum Medycznego Signum.

Fakt/Mit

Mit: Picie bawarki sprzyja laktacji
Picie bawarki ma taki wpływ na laktację, jak przyjmowanie każdego innego płynu – podaż płynów w okresie karmienia powinna wynosić około 2 litrów na dobę. W przypadku problemów z ilością pokarmu, karmiącym mamom polecam słody jęczmienne, które można kupić w aptekach w postaci saszetek lub tabletek. Ostrożnie powinno stosować się tzw. herbatki laktacyjne – badania nie potwierdzają efektu farmaceutycznego, a stosowane nierozważnie mogą wywołać objawy uboczne.

Fakt: Karmienie piersią wymaga wyeliminowania z diety niektórych pokarmów
Karmiąca mama powinna się zdrowo odżywiać, według własnych upodobań, jednak z diety należy wyeliminować śmieciowe jedzenie, półprodukty (ze względu na dużą ilość konserwantów), surowe pokarmy (sushi, sery z surowego mleka, surowe jaja). Niezalecana jest też duża ilość cukrów prostych, oczywiście kilka cukierków lub kawałek czekolady nie wyrządzi matce i dziecku krzywdy. Dodatkowo warto obserwować dziecko, a w przypadku wystąpienia alergii pokarmowej – zastosować dietę eliminacyjną i nadal karmić dziecko mlekiem matki. Wsparciem powinin służyć alergolog, który ustali dietę matki i poprowadzi leczenie dziecka.

Mit: Przeziębiona mama nie powinna karmić piersią swojego dziecka
Jest niewiele chorób, które dyskwalifikują karmienie piersią. To sytuacje, w których matka jest nosicielką wirusa HIV lub choruje na czynną gruźlicę. A poza tym, każda mama powinna karmić, tym bardziej przeziębiona, bo wtedy wraz z mlekiem dziecko przyjmie przeciwciała i zyska dodatkową odporność. Zatem, przeziębione mamy, maseczki na twarze i karmimy!

Mit: Dziecko karmione piersią nie będzie miało problemów z nadwagą
Karmienie piersią jest karmieniem na żądanie i dzisiaj wiemy, że dzieci karmione piersią również mogą być otyłe. Dotyczy to naprawdę niewielkiego odsetka, kiedy mamy do czynienia z hiperlaktacją ze strony mamy i z dziećmi z bardzo dużym apetytem oraz mylną interpretacją każdego płaczu czy niepokoju dziecka jako potrzeby posiłku. Wystarczy regularnie sprawdzać przyrost ciała, zliczać stolce i liczbę mokrych pieluch i zwrócić uwagę na rozpoznawanie objawów głodu i sytości u niemowlęcia.

Fakt: Karmienie piersią zapobiega śmierci łóżeczkowej
Pojedyncze karmienie piersią nie jest tak sycące, jak karmienie sztucznymi mieszankami. Przyjmuje się, że siedmiu karmieniom sztucznym mlekiem na dobę odpowiada od ośmiu do dwunastu karmień naturalnych. Dziecko karmione piersią musi częściej jeść, więc budzi się w nocy do karmień, ponadto karmienie piersią korzystnie wpływa na układ odpornościowy i tym samym maleje ryzyko śmierci łóżeczkowej.

Mit: Po cesarskim cięciu matka nigdy nie będzie miała pokarmu
Nawet nie poród siłami natury wywołuje laktację, a wypracowują ją matka z dzieckiem. Przeszkodą może być dokarmianie dziecka sztucznymi mieszankami w szpitalu (bez jednoznacznych wskazań medycznych), ale nie cesarskie cięcie. Wystarczy odrobina cierpliwości, aby w pełni cieszyć się z uroków macierzyństwa. Badania dowodzą bowiem, że matka karmiąca jest spokojniejsza, szybciej wraca do pełnej sprawności po porodzie, a dzieci karmione piersią mają większe poczucie bezpieczeństwa. Musimy ssać, jesteśmy przecież ssakami.