mieszkanie_kyrcz-krzemien

Mieszkanie dla pacjentów po przeszczepie szpiku trafiło w prywatne ręce

Po pierwotnej idei szpitala domowego pozostał niesmak, nadszarpnięte zaufanie do lekarzy i pytanie, czy warto pomagać. Po około roku funkcjonowania mieszkania dla pacjentów katowickiego Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień niespodziewanie przejęła nieruchomość i przepisała ją na córkę.

TEKST : Bartłomiej Wnuk
RYSUNEK: Magdalena Gaik

„Lekarska etyka w Katowicach, czyli lokum dla pacjentów po przeszczepie szpiku trafiło w prywatne ręce”, „Profesor przejmuje mieszkanie” – to tytuły artykułów, które kolejno ukazały się w portalu wGospodarce.pl (23.01.2016) i na pierwszej stronie katowickiego dodatku do „Gazety Wyborczej” (11.02.2016). Dziennikarze donoszą w nich, że w październiku 2014 r. do zarządu Fundacji Śląskie Centrum Hematologii i Transplantacji Szpiku wpłynęło pismo od pełnomocnika prof. Sławomiry Kyrcz-Krzemień, który twierdził, że stan finansowy Fundacji uległ zdecydowanemu pogorszeniu, co miało zagrozić zwrotowi pożyczki (600 tys. zł plus odsetki).

W piśmie, do którego dotarliśmy, padają dwie propozycje: przeniesienia własności mieszkania przy ul. Dąbrowskiego 24/4 w Katowicach na prof. Kyrcz-Krzemień lub spłaty 70 proc. udzielonej pożyczki z jednoczesnym skróceniem dotychczasowego terminu wymagalności do końca 2015 roku. Tymczasem umowa nie przewidywała możliwości wcześniejszego wypowiedzenia i dawała Fundacji 83 miesiące na spłatę długu. Zgodnie z tym, termin spłaty pożyczki upływał w listopadzie 2017 roku.

Bardzo krótka historia szpitala domowego

W grudniu 2013 r. cieszyliśmy się na łamach „PLACE’a” (Zima 2013/2014) z otwarcia tzw. szpitala domowego przy Oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku SP Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego ŚUM w Katowicach. Szpital domowy to mieszkanie – baza noclegowa przystosowana do potrzeb osób po przeszczepach szpiku, które pochodzą z odległych miejscowości i po opuszczeniu Oddziału wymagają nadzoru Poradni Transplantacji Szpiku (kilka tygodni po przeszczepie pacjenci nie potrzebują już całodobowego pobytu w szpitalu). Powierzchnia szpitala domowego to 178 mkw. – osiem dwuosobowych nowoczesnych pokojów. Główny atut to lokalizacja – usytuowanie w Katowicach przy ul. Dąbrowskiego 24/4, czyli naprzeciwko Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku. O pierwszej tego typu inicjatywie w Polsce informują najważniejsze media. Fundacja Śląskie Centrum Hematologii i Transplantacji Szpiku, pomysłodawca i właściciel mieszkania triumfuje, a wraz z nią szereg osób, firm i instytucji, które zaangażowały się w remont szpitala domowego. Wśród nich są prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień, która pożyczyła Fundacji pieniądze na zakup mieszkania oraz spółka Millenium Inwestycje – deweloper Osiedla Bażantowo, która nadzorowała i częściowo sfinansowała jego remont.

Zobacz materiał o otwarciu szpitala domowego w TVN24

Prof. Mirosław Markiewicz, ówczesny prezes Fundacji zlecił wycenę mieszkania, a rzeczoznawca majątkowy 15 października 2014 r. wycenił jego wartość rynkową na 980 tys. zł (finansowany przez Fundację remont lokalu znacząco zwiększył jego wartość). Prof. Markiewicz zwrócił się również z prośbą do biura rachunkowego obsługującego Fundację o przedstawienie jej aktualnego stanu finansowego i majątkowego. W odpowiedzi padło m.in. zdanie: „rachunek wyników na przestrzeni lat 2010-2014 ma tendencję wzrostową”. Prezes Mirosław Markiewicz sprzeciwił się oddaniu mieszkania i złożył rezygnację. Reszta zarządu (Paulina Reinhard, pielęgniarka oddziałowa Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku i dr Patrycja Zielińska, asystentka oddziału), przewodniczący rady fundacji (prof. Grzegorz Helbig, pracownik oddziału) oraz członek rady fundacji (Marcin Prasałek, zatrudniony w SPSK-M jako prawnik) byli „za”. Czy można to ocenić jako działanie na szkodę Fundacji? Wszystkich, poza ostatnim łączy jedno: byli i pozostają w zależności służbowej od prof. Sławomiry Kyrcz-Krzemień. Dwa miesiące później prof. Kyrcz-Krzemień przepisała mieszkanie na swoją córkę Małgorzatę. – To nikczemność – ocenia Piotr Płoskoń.

Art. 296 Kodeksu Karnego

„§ 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Kobieta-anioł

– Pomogliśmy, bo profesor ujęła mnie swoim gestem i historiami ubogich pacjentów – mówi Piotr Płoskoń, współwłaściciel firmy deweloperskiej Millenium Inwestycje Sp. z o.o. Sami realizujemy szereg projektów społecznych, ale zwykle nie angażujemy się w działania charytatywne innych podmiotów. W tym przypadku przekonała mnie osoba ówczesnego prezesa Fundacji – prof. Mirosława Markiewicza, z którym znamy się od lat i którego darzę absolutnym zaufaniem (nasze rodziny znają się od trzech pokoleń). Nie bez znaczenia był również „filantropijny” gest prof. Sławomiry Kyrcz-Krzemień, która zaangażowała swoją zdolność kredytową, aby Fundacja mogła kupić mieszkanie. Pomyślałem – anioł nie kobieta. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie również opowieści o ubogich pacjentach, które słyszałem u prof. Kyrcz-Krzemień – mężczyźnie, który z powodu braku pieniędzy na hotel nocował w zaparkowanym pod Oddziałem samochodzie. Oraz inny przypadek – kobiety nocującej na dworcu kolejowym. Wszystko to przekonało mnie, że idea szpitala domowego jest słuszna i trzeba pomóc. Dzisiaj myślę, że prof. Kyrcz-Krzemień działała świadomie zabiegając o fundatorów remontu, nadzorując go, a następnie rezygnując z zasiadania w Zarządzie Fundacji przed oddaniem mieszkania do użytku. Uważam, że jej zamysłem było przejęcie go na własność i przekazanie córce, która posiada już jedno mieszkanie w tej kamienicy.

Szpital i uczelnia umywają ręce

O komentarz do sprawy prosimy prof. Sławomirę Kyrcz-Krzemień (zał. 1, 2), prof. Mirosława Markiewicza (zał. 3, 4, 5, 6), aktualny zarząd Fundacji Śląskie Centrum Hematologii i Transplantacji Szpiku (zał. 7, 8), dyrekcję Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego (zał. 9) oraz władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (zał. 10). ŚUM wie o przejęciu mieszkania – szpitala domowego przez prof. Kyrcz-Krzemień, ale tłumaczy, że sprawa dotyczy Fundacji, odrębnego podmiotu prawa. „Niemniej, skierowane do wiadomości Uczelni przez Zarząd Fundacji wyjaśnienia w pełni uzasadniają podjęte działania oraz eliminują jakiekolwiek wątpliwości prawne w tym zakresie” – czytamy w piśmie przesłanym przez Agatę Kalafarską, rzeczniczkę Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W podobnym tonie wypowiadają się władze Szpitala, nie dostrzegając wątku etycznego postawy swoich pracowników. W odpowiedzi od aktualnego Zarządu Fundacji (według Krajowego Rejestru Sądowego w jego skład wchodzą: prezes Patrycja Zielińska i wiceprezes Paulina Reinhard, a w skład rady Fundacji: Grzegorz Helbig i Marcin Prasałek) czytamy, że: „przeniesienie własności mieszkania zapewniło kontynuację działalności fundacji na rzecz pacjentów poprzez nieprzerwane udostępnianie mieszkania chorym i ich rodzinom na dotychczasowych warunkach”. Aktualnego rozwiązania broni także prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień. „Zgodnie z deklaracjami, które złożyłam 31.10.2014r tj. z chwilą przeniesienia nieruchomości w poczet spłaty długu oraz aby nie było konfliktu interesów przekazaniem w formie darowizny na córkę, które ją obowiązują, nie ma żadnych przeszkód aby Fundacja, jeśli będzie mogła zwrócić mi koszty udzielonej w roku 2010 pożyczki, mogła odkupić mieszkanie” – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania (pisownia oryginalna). Czy aby na pewno?

Załączniki:

Odpowiedzi prof. Sławomiry Kyrcz-Krzemień: część 1, część 2;
odpowiedzi prof. Mirosława Markiewicza: część 1, część 2, część 3, część 4;
komentarz zarządu Fundacji Śląskie Centrum Hematologii i Transplantacji Szpiku: część 1, część 2;
komentarz dyrekcji Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego;
komentarz władz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

mieszkanieprzedremontem

Polska, Katowice, 03.10.2013. Mieszkanie dla pacjentów Fundacji Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku. fot. Grzegorz Klatka ### Wyłącznie do dyspozycji Fundacji Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach. Zakaz wykorzystania do celów komercyjnych###Mieszkanie przed i po remoncie. Remont sfinansowany przez Fundację Śląskie Centrum Hematologii i Transplantacji Szpiku podwyższył wartość mieszkania z 600 tys. do 980 tys. zł.

Pojawiają się nieścisłości

Tymczasem mieszkanie należące obecnie do córki prof. Sławomiry Kyrcz-Krzemień – Małgorzaty sprawia wrażenie wyłączonego z użycia. Wieczorami nie świecą się w nim światła, a kiedy badający sprawę reporterzy „Uwagi TVN” sprawdzają czy mieszkają w nim pacjenci, nikt nie otwiera im drzwi. Pojawia się też druga nieścisłość – zarząd Fundacji pisze, że prof. Mirosław Markiewicz przychylił się do propozycji przeniesienia własności nieruchomości (podobną relację przedstawia w pisemnych wyjaśnieniach prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień). Tymczasem, relacja prof. Markiewicza jest zupełnie inna i… podparta dokumentami. Na „Liście obecności z posiedzenia rady i zarządu Fundacji z dnia 20 października 2014 roku” nie ma jego podpisu. Nie znajdujemy go również pod „Protokołem” z tego spotkania (na wstępie do odpowiedzi Fundacja zaproponowała przedstawienie „swoich” dokumentów, ale mimo kilkukrotnej mailowej próby umówienia się na spotkanie przez redakcję „PLACE’a”, ze strony Fundacji nie doszło do żadnej interakcji; z kolei dzwoniąc na numer podany na stronie Fundacji www.chits.pl, słyszeliśmy jedynie komunikat: „nie ma takiego numeru”). Prof. Markiewicz zwraca również uwagę na aspekt finansowy: „W październiku 2014 r. wszystkie zobowiązania związane z kapitalnym remontem i wyposażeniem mieszkania były spłacone, a na koncie Fundacji znajdowało się ponad 177 tys. zł (…). Fundacja po otwarciu mieszkania zaczęła uzyskiwać przychody z najmu lokali, w 2014 r. dodatkowo z wpłat 1 proc. odpisów podatkowych. Poprawiający się stan finansowy Fundacji znalazł odzwierciedlenie w raportach finansowych publikowanych na stronach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej: zysk netto w 2013 r. wyniósł 53 tys. zł, a w 2014 r. aż 193 tys. zł.”.

Co z tym rozliczeniem?

W przesłanych do naszej redakcji odpowiedziach Fundacja odniosła się do różnicy pomiędzy wartością mieszkania po remoncie a wysokością udzielonej pożyczki, ale bez konkretów: „Fundacja spłaciła zobowiązanie względem Pani Profesor Kyrcz-Krzemień, jak również dokonała korzystnego z punktu widzenia interesów Fundacji rozliczenia wszystkich nakładów poczynionych na mieszkanie w ramach zawartej umowy najmu mieszkania (…). Wszystkie nakłady poczynione na mieszkanie przez Fundację podlegają zwrotowi a sama Fundacja ma w dalszym ciągu tytuł prawny do korzystania zarówno z samego mieszkania, jak i tych nakładów na potrzeby realizacji swoich celów statutowych bez ponoszenia z tego tytułu kosztów po swojej stronie (…) i zgodnie z umową stan taki będzie się utrzymywał do końca 2018 roku”. Niestety, nie poznaliśmy szczegółów porozumienia, na którego mocy w dalszym ciągu zdaniem Fundacji ma działać szpital domowy.

Pytania bez odpowiedzi

Jak wynika z dokumentów, nieprawdą jest, że stan finansowy Fundacji uległ znaczącemu pogorszeniu i trudno zatem powiedzieć, co było prawdziwą przyczyną nagłego żądania przeniesienia własności mieszkania na prof. Kyrcz-Krzemień, która z kolei przepisała je na 22-letnią córkę, prezes zarejestrowanej w Bielsku firmy Cellmedica, mającej swój oddział w Katowicach przy ul. Dąbrowskiego 24/1 (według KRS spółka ta prowadzi działalność z zakresu m.in. praktyki lekarskiej, działalności szpitali i badań naukowych w dziedzinie biotechnologii). Córka prof. Kyrcz-Krzemień zyskała na własność mieszkanie o wartości o ponad 200 tys. zł większej niż wartość i koszt zaciągniętych kredytów. Ani Fundacja, ani prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień nie przedstawiły nam szczegółów rozliczenia tej kwoty. Nie wiemy także, dlaczego Fundacja i prof. Kyrcz-Krzemień twierdzą, że prof. Mirosław Markiewicz przychylił się do propozycji przeniesienia własności nieruchomości skoro jego podpisu nie ma ani pod „Protokołem”, ani na „Liście obecności z posiedzenia rady i zarządu Fundacji z dnia 20 października 2014 roku”. Jedno jest pewne – będziemy bacznie śledzić dalsze losy mieszkania przy ul. Dąbrowskiego 24/4 w Katowicach.

szpitaldomowyporemoncie2Szpital domowy przy Oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku SP Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego ŚUM w Katowicach. Zdjęcie wykonane podczas otwarcia jesienią 2013 roku.

szpitaldomowyporemoncie3Szpital domowy przy Oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku SP Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego ŚUM w Katowicach. Zdjęcie wykonane podczas otwarcia jesienią 2013 roku.

szpitaldomowyporemoncie1Szpital domowy przy Oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku SP Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego ŚUM w Katowicach. Zdjęcie wykonane podczas otwarcia jesienią 2013 roku.