infografika_3_2017

Demograficzny fenomen południa

Mimo że całym Katowicom od lat ubywa mieszkańców, to w południowych dzielnicach: Kostuchnie, Zarzeczu i Podlesiu systematycznie przybywa nowych. Z danych demograficznych i przeprowadzonych badań wynika, że tu warto nie tylko żyć, ale i zarabiać. Bo potencjał nabywczy mieszkańców jest o wiele większy niż średnia krajowa.

Tekst: Bartłomiej Wnuk
Infografika: Emil Kłosowski

Statystyczne Katowice pozornie zaskakują. Systematycznie spada liczba ludności, a jednocześnie powstają nowe powierzchnie biurowe, rejestruje się coraz więcej samochodów, buduje się nowe mieszkania. Fenomen tłumaczy prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego:

– Liczba ludności we wszystkich miastach w Polsce, może poza Warszawą, Krakowem i Sopotem, systematycznie spada. Powodem jest oczywiście starzejące się społeczeństwo i niska dzietność. Statystycznie na dziesięć kobiet w wieku rozrodczym rodzi się trzynaścioro dzieci, gdy, w opinii ekspertów, optymalna liczba to między 21-22. Kolejnym elementem, który wpływa na spadek liczby mieszkańców są wyjazdy poza granice kraju. W ostatnich latach Polskę opuściły 2 miliony osób. Duża część udała się do Wielkiej Brytanii, ale również do innych krajów. Proszę sobie wyobrazić, że na Islandii Polacy są obecnie drugą grupą narodową. Kolejny aspekt to opuszczanie wielkich miast i szukanie miejsca do życia na obrzeżach, gdzie trawa jest zielona i woda czysta, z dala od miejskiego zgiełku, a z drugiej strony dojazd do tego centrum wcale nie jest bardzo trudny.

W Katowicach liczba ludności systematycznie spada i zeszła już poniżej 300 tysięcy. Jak zauważa socjolog, to wynik zaszłości. – Dawne centrum miasta de facto tworzyło przecięcie dwóch linii tramwajowych. Nie było to miejsce, z którego mieszkańcy mogli być dumni. To powoli się zmienia. Centrum Katowic zaczyna zapraszać. Jest przestrzenią coraz bardziej życzliwą i przestronną. Coraz więcej widać w niej też mieszczan, którzy nie tylko biernie mieszkają w Katowicach, ale dbają o poszanowanie ich historii i dziedzictwa – twierdzi prof. Szczepański.

Mimo spadku liczby ludności, Katowice są bardziej zamożne. Pojawiają się przestrzenie biurowe klasy A, drogie samochody i prestiżowe osiedla. – Stale przybywa podatników z tej najwyższej grupy podatkowej, a średni zarobek to według jednych źródeł 4331 złotych, a według drugich 4,5 tys. zł. W mieście lokuje się więcej firm i marek z nieco wyższej półki, które zaczynają zauważać ten wzrost i mają podstawy do tego, aby liczyć na nowych klientów. Dzięki tym wszystkim aspektom, Katowice stają się prawdziwym stołecznym miastem metropolii – podsumowuje prof. Szczepański.

Południe. Tu warto nie tylko żyć, ale i zarabiać
Z badań wynika, że budżet na zakupy mieszkańców południowych dzielnic Katowic jest aż o 21 proc. wyższy w porównaniu do budżetu statystycznego Polaka! Mieszkańcy południa Katowic cenią jakość swojego życia, bliskość przyrody, spokój rozumiany jako życie na peryferiach, brak pośpiechu. Co więcej, ci ludzie chcą robić zakupy blisko swojego miejsca zamieszkania. Z przeprowadzonych badań wynika, że bliskość miejsca zamieszkania, ewentualnie dostępność dojazdu samochodem to najważniejsze kryteria wyboru centrum handlowego.