DSC00961

Bażantowo POŁUDNIE oczami architekta

Południowe dzielnice Katowic to idealne miejsce dla osób, które chcą odpocząć od codziennego zgiełku miasta w otoczeniu natury, a jednocześnie ceniących sobie możliwość szybkiego dostępu do infrastruktury miejskiej. O nowym osiedlu Bażantowo Południe w Podlesiu pisze Ireneusz Wasiewicz, architekt, który je zaprojektował.

ZDJĘCIE: Archiwum

Bażantowo Południe to projekt osiedla składającego się z 73 domów jednorodzinnych w układzie zabudowy szeregowej. Każdy z 12 szeregów tworzących osiedle będzie złożony z 4 do 8 segmentów mieszkalnych, będących kombinacją 6 typów domów jednorodzinnych. Osiedle powstaje na terenie o powierzchni ponad 2 ha przy ulicach Mlecznej i Zaopusta w południowej dzielnicy Katowic – Podlesiu.

Aby zrealizować projekt, należało przede wszystkim uwzględnić lokalizację, jej warunki krajobrazowe oraz uwarunkowania historyczno-kulturowe. Zaopusta to nie tylko nazwa ulicy, ale też nazwa osady zbudowanej tu w XVII wieku nad brzegami rzeki Mlecznej, gdzie powstał przysiółek i folwark, które ukształtowały ruralistyczny układ przestrzenny tego terenu. Podczas projektowania nasunęło się więc pytanie, jak przenieść modernistyczną ideę osiedla Bażantowo w miejsce typowych terenów wiejskich Podlesia, nie naruszając istniejącego charakteru zabudowy. Ostatecznie stanęło na połączeniu dwóch form: modernistycznej kubicznej oraz tradycyjnej formy bryły budynku zwieńczonej dwuspadowym dachem.

Pozornie to bardzo prosty zabieg eklektyczny, ale jakże ryzykowny – nie dający gwarancji harmonii i spójności projektowanej formy. Żeby zapewnić powodzenie i zmniejszyć ryzyko tego zabiegu, sięgnęliśmy do doświadczeń architektury holenderskiej, która w odważny i otwarty sposób potrafiła łączyć tradycję ze współczesnym designem.

Główny element horyzontalny projektowanej zabudowy stanowiła tradycyjnie ukształtowana bryła budynku z dwuspadowym dachem z bezokapowym systemem odwodnienia. Wykończony czerwoną płaską dachówką ceramiczną dach oraz okładzina ścian z cegły klinkierowej, podkreślają spójność i stateczność bryły stanowiącej korpus zabudowy szeregowej. Całość nawiązuje zaś do tradycyjnej, regionalnej architektury śląskiej.

Projekt Mlecznej nie miał oczywiście – z założenia – przenosić na nasz grunt architektury holenderskiej. Czerpie tylko i wyłącznie inspiracje z pewnych uniwersalnych idei zawartych w manifestach grupy twórców związanych z nurtem De Stijl. Architektury nie możemy przenosić, musimy ją tworzyć zawsze zgodnie z ładem przestrzennym otaczającego miejsca, podnosząc jego walory funkcjonalno-estetyczne i mając na uwadze uwarunkowania kulturowe. Trzeba pamiętać, że zapisy planu zagospodarowania przestrzennego nie zawsze zapewniają właściwe kształtowanie przestrzeni, stąd tak ważna jest świadomość projektanta oraz inwestora – bezpośrednich uczestników procesu projektowego, których zadaniem – jak w tym przypadku – jest utrzymanie w równowadze elementów przeciwstawnych.

Pierwsze domy już za rok

Inwestycja będzie realizowana etapami. Pierwszy zakłada budowę 28 domów, z czego część realizowana będzie w standardzie deweloperskim a część w stanie surowym zamkniętym do indywidualnej aranżacji i wykończenia. Wysoki standard akustyczny zapewniać będą niezależne ściany z odpowiednią dylatacją. Zróżnicowana powierzchnia domów (od 106 do 150 m kw.) oraz działek (od 200 do 400 m kw.) zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów. Pierwsze domy będą gotowe we wrześniu 2016 r. Istnieje możliwość nabycia  domu na zasadach  programu MDM.

Podleski De Stijl, czyli inspiracja rodem z dwudziestowiecznej Holandii

Holandia jako typowy europejski kraj rolniczy, idealnie nadawała się na inspirację dla projektu przy Mlecznej; w szczególności holenderski De Stijl – nurt w architekturze, który powstał w latach 20. XX w. De Stijl, podobnie jak Bauhaus w Niemczech, miał duży wpływ na kształtowanie się współczesnej architektury. Jako kierunek w sztuce związany był z ideą neoplastycyzmu wyznającego zasadę funkcjonowania świata składającego się z elementów przeciwstawnych, takich np. jak piony i poziomy. Piony symbolizowały męskość oznaczającą dynamizm, natomiast poziomy symbolizowały kobiecość oznaczającą stateczność. Właśnie zgodnie z powyższą zasadą zostały ukształtowane bryły projektowanych budynków. Elementami wertykalnymi projektowanej zabudowy są wykusze i ryzality o prostej formie kubicznych brył, w białym i szarym kolorze, nawiązujące do sztandarowego przykładu nurtu De Stijl – domu Rietvelda w Utrechcie. Bardzo istotnym elementem projektu było także użycie czystych podstawowych kolorów drzwi wejściowych, jako akcentów kolorystycznych. To także odwołanie do idei neoplastycyzmu widocznej m.in. w takich pracach, jak „Red Blue Chair” – krześle zaprojektowanym przez Gerrita Rietvelda czy w „Kompozycji w czerwieni, błękicie i żółcieni” – obrazie Pieta Mondriana.