DSC_3829

Alaska. Into the wild

Wkraczam właśnie w dzikość – miał powiedzieć, wstępując do Parku Narodowego Denali, amerykański wędrowiec i pamiętnikarz Chris McCandless. Historię jego tragicznej podróży w pogoni za naturą i wolnością, opowiedział Jon Krakauer w „Into the wild”. Nic dziwnego, że na swoją odyseję podróżnik wybrał właśnie Alaskę. To piękna, majestatyczna i groźna kraina.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Kolska

Denali, czyli w języku Atabasków Wysoka Góra, przyciąga jak magnes. Co roku ponad pół miliona podróżników przybywa tu, aby wędrować i zagubić się w cieniu najwyższego szczytu Ameryki Północnej. Legendarny Park Narodowy Denali to chyba jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie strażnicy wręcz zachęcają, aby zejść ze szlaku, pójść w nieznane i dać się uwieść niezwykłym krajobrazom. Stada pasących się pośród tundry karibu, wędrujące łosie, spacerujące po zboczach dzikie owce jukońskie, polujące na ciekawskie i sprytne susłogony niedźwiedzie grizzli, monumentalne góry i rozległe rzeki. Nie tylko Chrisa McCandlessa to miejsce uwiodło.

DSC_3997

Jednym z ciekawszych szlaków na półwyspie Kenai jest szlak wiodący wzdłuż lodowca Exit Glacier do pola lodu Hardinga

Oko w oko z niedźwiedziem
Alaska jest domem tysięcy niedźwiedzi: czarnych, brunatnych, grizzly, gigantycznych kodiaków, a nawet zamieszkujących wybrzeże Oceanu Arktycznego – niedźwiedzi polarnych. Warto wyjść na spotkanie gospodarzom tych terenów. Szczególnym miejscem do obserwowania niedźwiedzi brunatnych jest Katmai National Park. Park narodowy położony u stóp Góry Katmai, chroniący wulkaniczną Dolinę Dziesięciu Tysięcy Dymów i pokryte lodowcami masywy Gór Aleuckich, to prawdziwy raj dla kilku tysięcy niedźwiedzi brunatnych. Latem w krystalicznie czystych rzekach – takich jak Brooks River – swą wędrówkę zaczynają łososie. Wówczas rozproszone po całym terenie parku niedźwiedzie wędrują ku rzekom, aby zapolować na swój przysmak. To najlepszy czas, by obserwować ogromne drapieżniki – kiedy łowią, wykopują małże i… nabierają wagi! Aby dotrzeć do odludnego Katmai National Park – w takie zakątki, jak: Brooks Camp, Hallo Bay czy Kaguyak Bay – trzeba wsiąść w awionetkę i zdać się na umiejętności pilota, który za pas startowy ma najczęściej… skrawek plaży.

DSC_5177

Park Narodowy Denali można oglądać z pokładu autobusu przemierzającego liczącą 92 mile drogę parkową. Najprzyjemniej jednak jest zbliżać się do natury i odkrywać szczyty oraz bezdroża parku na własnych nogach

Morze lodu
Topniejący w szybkim tempie Columbia Glacier, wycofujący się o ponad pół kilometra w ciągu 8 lat Mendenhall Glacier czy Muir Glacier, który w ciągu kilku dekad uległ regresji o przeszło 12 km, to znaki zmieniającego się klimatu. Alaska – ziemia pełna lodu, zmienia się powoli w morze lodu. Warto wybrać się w rejs po zatoce Glacier Bay, wypłynąć kajakiem na jeziora lodowcowe i stanąć na powierzchni lodu, by poczuć potęgę zmieniającej się natury.

DSC_4524

Columbia Glacier to jeden z najszybciej wycofujących się lodowców. Tylko w 2016 r. lodowiec uległ regresji o 13 mil, pozostawiając tony lodowej kry, z której chętnie korzystają morskie wydry podczas odpoczynku